Książki o finansach osobistych

Książki o finansach osobistych – 6 pozycji od których warto zacząć.

Książki od dawna pozostają jednym z najlepszych sposobów na zdobywanie wiedzy, której nie dają ani szkoła, ani codzienne doświadczenie. Pozwalają przyjrzeć się cudzym błędom i sukcesom bez ponoszenia kosztów, a te dobrze napisane potrafią zmienić sposób myślenia na lata. Dotyczy to także pieniędzy, ponieważ o finansach uczymy się zwykle zbyt mało, a mierzymy się z nimi każdego dnia.

Ze względu na rosnącą popularność tematu inwestowania w ostatnich latach literatury na temat Finansów Osobistych pojawiło się wręcz zatrzęsienie. Jednak sama wiedza teoretyczna rzadko wystarcza, aby osiągnąć jakikolwiek rezultat. To w praktyce trzeba sobie odpowiedzieć na konkretne pytania:

1. Jak zaplanować wydatki?
2. Ile i z czego oszczędzać?
3. Jak podejść do inwestowania, gdy budżet jest napięty, a część dochodu pochłania rata kredytu hipotecznego?

Tych i wielu innych zagadnień nie da się odkładać w nieskończoność. A zaniedbania w tych obszarach zwykle kosztują więcej, niż wydaje się na początku. Nie trzeba jednak zaczynać od złożonych strategii. Majątek buduje się od nawyku regularnego odkładania nawet niewielkich kwot, a dobrze dobrana lektura pozwala wystartować z solidnymi podstawami.

Poniżej przedstawiam książki o finansach osobistych, które moim zdaniem warto przeczytać na początku drogi z tym tematem. Ułożyłem je od najbardziej przystępnych do najbardziej wymagających, a przy każdej wskazuję, co z niej wyniesie przyszły inwestor długoterminowy.

idea

Linki w tytułach nie są linkami afiliacyjnymi. Podaję je tylko i wyłącznie, aby można było szybko przenieść się do miejsca zakupu danej pozycji. Za promowanie tych książek nie dostaję żadnych pieniędzy.

Książki o finansach osobistych na start: „OPOWIEŚCI I NAWYKI”

Na początek proponuję sięgnąć po lekką formę opowieści, która porządkuje myślenie o pieniądzach i nie wymaga wcześniejszego przygotowania. Dobrze sprawdzają się tu historie, które pokazują proste zasady.

„Bogaty ojciec, biedny ojciec”, Robert T. Kiyosaki

Książka ma formę osobistej opowieści autora, który wychowywał się pod wpływem dwóch ojców. Jednego o skromnych dochodach i drugiego, który osiągnął sukces finansowy. Każdy z nich przekazywał mu inne podejście do pracy, ryzyka i pieniędzy. Kiyosaki przekonuje, że bierność wobec własnych finansów ma swoją cenę, a świadome wykorzystywanie okazji może zmienić sytuację materialną. Warto czytać ją krytycznie: jej siła leży w zmianie sposobu myślenia, a nie w gotowych instrukcjach. Choć sam autor budzi dziś spore kontrowersje i jego obecną działalność warto traktować z dużym dystansem, to jego pierwsza książka pozostaje solidną i wartościową lekturą.

Dla inwestora długoterminowego: przejście od myślenia „zarabiam, żeby wydać” do myślenia „zarabiam, żeby budować majątek”.

„Najbogatszy człowiek w Babilonie”, George S. Clason

Książka wydana w 1926 roku (w tym roku strzeliła jej 100!!!), napisana w formie przypowieści osadzonych w starożytnym Babilonie, zachowała zaskakującą aktualność. Jej przesłanie jest proste, dobre finanse osobiste są efektem konsekwentnych, powtarzanych działań, a nie przypadku. Najbardziej znana zasada brzmi „najpierw zapłać sobie, czyli odłóż stałą część dochodu, zanim wydasz resztę”.

Dla inwestora długoterminowego: zasada regularnego odkładania, na której opiera się każda strategia budowania majątku w długim terminie.

„Psychologia pieniędzy”, Morgan Housel

Nowsza pozycja, która dobrze uzupełnia klasykę. Autor dowodzi, że o powodzeniu finansowym decyduje przede wszystkim zachowanie, a nie wiedza czy wysokość zarobków. Ilustruje to krótkimi historiami o emocjach, cierpliwości i podejściu do ryzyka. Czyta się ją szybko, a pozwala lepiej zrozumieć własne decyzje związane z pieniędzmi.

Dla inwestora długoterminowego: świadomość, że największym zagrożeniem dla portfela bywają własne emocje, zwłaszcza w czasie spadków na rynku.

Poradniki: „PRAKTYCZNE PODSTAWY”

Opowieści dobrze wprowadzają w temat, ale warto uzupełnić je materiałem bardziej praktycznym, który pokazuje, jak zarządzać finansami i wdrażać pierwsze rozwiązania.

„Jak zadbać o własne finanse”, Marcin Iwuć

Pierwsza z książek stricte praktycznych. Autor prowadzi czytelnika przez kolejne etapy dochodzenia do niezależności finansowej i pokazuje, jak w codziennym życiu stosować zasady znane z „Najbogatszego człowieka w Babilonie”. Ja traktuję ją jako przełożenie tej klasycznej przypowieści na współczesne polskie realia.

Dla inwestora długoterminowego: uporządkowana droga od budżetu domowego, przez poduszkę finansową, po pierwsze inwestycje.

„Finansowy ninja”, Michał Szafrański

Autor bloga jakoszczedzacpieniadze.pl miał duży wpływ na rozwój polskiej blogosfery finansowej, a wydanie własnej książki pokazało też nową drogę autorom, którzy chcą publikować na własnych warunkach. Sama książka ma charakter przewodnika, prowadzi od podstaw do świadomego zarządzania finansami i daje fundament do dbania o nie przez całe życie. Dla początkujących to lektura, od której warto zacząć. Finansowy Ninja to według mnie majstersztyk i książka, która powinna stać się szkolnym kanonem na lekcjach Przedsiębiorczości.

Dla inwestora długoterminowego: całościowy plan działania oraz nawyki, które procentują latami.

„Po prostu kupuj”, Nick Maggiulli

Dla czytelników tego bloga to pozycja szczególnie ważna. Dla mnie zaś „Po prostu kupuj” jest manifestacją mojego podejścia do inwestowania, ponieważ jak do tej pory jeszcze ani razu nie sprzedałem żadnej ze swoich inwestycji.

Maggiulli, analityk danych, opiera się na historycznych wynikach rynków i pokazuje, że kluczem do budowania majątku jest regularne kupowanie aktywów niezależnie od bieżącej ceny. Dużo miejsca poświęca też temu, że na początku drogi ważniejsze od perfekcyjnego wyboru inwestycji bywa zwiększanie wpłat. To książka praktyczna, napisana prostym językiem i bez zbędnej teorii.

Dla inwestora długoterminowego: argumenty na rzecz prostej, pasywnej strategii i regularnego inwestowania bez prób trafiania w dołki.

„Finansowa forteca”, Marcin Iwuć

Pozycja ambitniejsza, wymagająca skupienia i pewnego przygotowania, dlatego polecam sięgnąć po nią dopiero po wcześniejszych lekturach. Omawia różne klasy aktywów i pasywów, porządkuje wiedzę i pokazuje, jak rozsądne inwestowanie wzmacnia oszczędzanie. Warto do niej wracać, zwłaszcza w okresach niepewności na rynkach.

Dla inwestora długoterminowego: mapa klas aktywów oraz zrozumienie, jakie miejsce w portfelu zajmuje ETF.

Dla ambitnych

„Inteligentny inwestor”, Benjamin Graham

Kompendium wiedzy o inwestowaniu i racjonalnym podejściu do pieniędzy, polecane między innymi przez Marcina Iwucia i Michała Szafrańskiego. Mimo że od jej wydania minęło kilka dekad i trzeba czytać ją z nie lada gimnastyką umysłu, wciąż jest aktualna. Zaś zawarte w niej podejście może uchronić przed niejedną kosztowną decyzją.

Dlaczego dla ambitnych? Książka jest trudna: zawiera wiele tabel i specjalistyczne słownictwo, a odwołuje się do realiów dawnych rynków. Pokazuje jednak, że cykle koniunkturalne się powtarzają, a historia często zatacza podobne koło. Z kryzysami najlepiej radzą sobie ci, którzy się do nich przygotowali.

W jakiej kolejności czytać książki o finansach osobistych?

  1. „Bogaty ojciec, biedny ojciec” lub „Najbogatszy człowiek w Babilonie” – na początek, by zmienić nastawienie do pieniędzy.
  2. „Psychologia pieniędzy” – by zrozumieć wpływ emocji i nawyków na decyzje finansowe.
  3. „Jak zadbać o własne finanse” oraz „Finansowy ninja” – by wdrożyć pierwsze działania.
  4. „Po prostu kupuj” – by poznać logikę regularnego inwestowania.
  5. „Finansowa forteca” – by pogłębić wiedzę i stworzyć swoją własną strategię
  6. „Inteligentny inwestor” – by rozruszać szare komórki i zrozumieć, że Pan Rynek i jego wahania są naturalną koleją rzeczy.

Książki o finansach osobistych – podsumowanie

Żadna książka nie zastąpi własnej konsekwencji, ale dobrze dobrane lektury skracają drogę do świadomych decyzji. Zaczynając od nastawienia i nawyków, przez praktyczne podstawy, aż po inwestowanie, można krok po kroku zbudować spójną metodę postępowania. Dla inwestora długoterminowego wnioski są w większości tych książek podobne: regularnie odkładaj, nie ulegaj emocjom i trzymaj się prostej, sprawdzonej strategii.

Wiedza to dopiero początek. Resztę robią regularne wpłaty i czas.

A Ty od której książki zaczynałeś? Napisz w komentarzu, która pozycja najbardziej zmieniła Twoje podejście do pieniędzy. Jeśli chcesz przejść od teorii do praktyki, zajrzyj do pozostałych wpisów na Tylko Jeden ETF, w których piszę o regularnym inwestowaniu w dywersyfikowany portfel, którym głównym bohaterem jest jeden fundusz.