Ach, te wakacje. Długo się na nie czeka, a mijają jak z bicza strzelił. W marcu zacząłem rozglądać się za wakacyjnymi ofertami i kiedy nadarzyła się okazja, stanąłem przed dylematem: kwietniowy zakup ETF-ów czy solidny, rodzinny wywczas? Oczywiście twardo stąpam po ziemi i nie poddaję się ślepo giełdowej hossie, więc wybór mógł być tylko jeden. Zdecydowałem się na czerwcowy, 6-osobowy rodzinny wypad nad polskie morze (nasza trójka dzieciaków, żona, ja i babcia jako nieocenione wsparcie logistyczne). Jakie to miało konsekwencje dla portfela? O tym poniżej.
1. Krok 4, 5 i 6: Wpłaty na IKE 2026 – (pół)maratońskie tempo
Konsekwencja to w inwestowaniu słowo-klucz, a regularne kroczenie z równymi wpłatami na IKE i kupowanie ETF-ów to mój długookresowy cel. Niemniej wychodzę z założenia, że pieniądze są dla ludzi, a nie odwrotnie. Gdy pojawia się szansa na prawdziwą inwestycję w piaszczyste, rodzinne wspomnienia, nie ma co zwlekać, trzeba brać byka za rogi.
Zadokowanie środków pod wakacyjne przyjemności oznaczało jednak, że krok nr 4, czyli kwietniową wpłatę na IKE, musiałem solidnie pomniejszyć:
- 10.04.2026: 355,00 PLN
Zaległości przerzuciłem na kolejny miesiąc, przez co maj stał się okresem intensywnego nadrabiania celów:
- 11.05.2026: 350,00 PLN
- 15.05.2026: 750,00 PLN
- 22.05.2026: 3 000,00 PLN
- 25.05.2026: 255,00 PLN

Łącznie w kwietniu i w maju zasiliłem portfel kwotą 4 710,00 PLN, co stanowi równowartość dwóch standardowych wpłat. Skąd miałem taki zastrzyk gotówki? Cudów nie ma, po prostu podszedłem do zarządzania naszym budżetem domowym w myśl zasady „nieważne ile zarabiasz, ważne ile wydajesz”. Przykręciłem śrubę i zacisnąłem pasa, dzięki czemu udało się wygospodarować kilka ładnych stówek więcej.

Muszę jednak uczciwie przyznać, że taka żonglerka finansowa to nie jest mój chleb powszedni. Aby to się udało, musiało zaistnieć mnóstwo sprzyjających okoliczności. Tym razem los mi sprzyjał, więc odnotowałem spektakularny sukces, choć wątpię, abym w tym roku był w stanie powtórzyć tak intensywny miesiąc.
Czerwiec poszedł już dużo sprawniej i bardziej standardowo:
- 05.06.2026: 900,00 PLN
- 10.06.2026: 1 455,00 PLN

Co dało docelowe 2 355,00 PLN.
Wniosek: Balansowanie między codziennymi wydatkami na trójkę moich kochanych robaczków, taktycznym podejściem do urlopu a inwestowaniem na emeryturę bywa gigantycznym wyzwaniem. Szczególnie gdy wplata się w to jeszcze przygotowania do wrocławskiego Nocnego Półmaratonu*. Jednak wcześniejsze planowanie ruchów oraz dbanie o poziom niezbędnej rezerwy pozwala na realizację założeń bez rezygnacji z rodzinnego życia.
*Choć go przebiegłem, to wciąż nie udało mi się złamać 2h (02:08:03). Widać w tym aspekcie wciąż jeszcze mam sporo do poprawy.

2. Zakupy jednostek EUNL (IWDA) – okrągła liczba wciąż bez prowizji
Zasilone konto nie mogło długo czekać na giełdowy debiut. W myśl idei „tylko jeden ETF” wybór był oczywisty – szeroki rynek pod postacią iShares Core MSCI World UCITS ETF (IWDA).
Pod koniec maja (28.05.2026) za kwotę 4 691,24 PLN kupiłem 9 jednostek po cenie 521,25 PLN.

Z kolei 10 czerwca dołożyłem kolejne 5 sztuk po cenie 511,65 PLN, co pochłonęło 2 558,27 PLN z czerwcowej puli.

Konto w DM BOŚ znów nie zawiodło pod kątem kosztów. Dzięki przedłużonej promocji w obu przypadkach prowizja wyniosła równe 0,00 PLN. Najbardziej cieszy mnie jednak fakt, że dzięki tym dwym transakcjom udało się w końcu dobić do pięknej, trzycyfrowej liczby posiadanych jednostek w portfelu!
3. Wpłaty na IKE 2026 – stan portfela na czerwiec
Po ostatnich ruchach stan zainwestowanych środków prezentuje się następująco:
| ETF | Liczba akcji | Śr. cena kupna | Ostatnia cena | Wartość rynkowa |
| iShares Core MSCI World (PLN) | 100!!! | 453,50 PLN | ok. 514,03 PLN | 51 402,80 PLN |
4. Krok 4, 5 i 6 wpłaty na IKE 2026 – Podsumowanie

Przekroczenie bariery 100 jednostek IWDA to fantastyczny kamień milowy w realizacji tegorocznego planu. Wiosna zleciała błyskawicznie, a majowe i czerwcowe zakupy to najlepszy dowód na to, że systematyczność robi swoje, bez względu na taktyczną alokację środków pod wywczas.
Przed nami upragniony wyjazd nad morze, więc dopięcie wpłat na IKE przed urlopem daje mi olbrzymi komfort psychiczny. Mogę spokojnie budować zamki z piasku z dzieciakami, wiedząc, że kapitał pracuje na naszą przyszłość.
A jak Wy stoicie ze swoimi planami tuż przed sezonem urlopowym? Czy udaje Wam się utrzymać regularność wpłat, czy może wakacyjne wyjazdy mocno nadwyrężają Wasze konta emerytalne?
Dajcie znać w komentarzach, jak sobie radzicie z organizacją finansów w tym gorącym, przedwakacyjnym okresie!
Nota prawna: Treści na blogu tylkojedenetf.pl są prywatnymi opiniami autora i mają charakter wyłącznie edukacyjny. Nie stanowią one rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu przepisów prawa ani porady finansowej. Pamiętaj, że inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty kapitału, a historyczne wyniki nie gwarantują przyszłych zysków. Decyzje inwestycyjne podejmujesz na własną odpowiedzialność.


