Święta, święta i po świętach…
Nie minęło parę dni, a tu wskoczył rok 2026. Muszę przyznać, że ubiegłe 12 miesięcy zleciały jak z bicza strzelił. 2025 był intensywny, ale to właśnie rok 2026 ze względu na narodziny naszego trzeciego „robaczka” będzie dla mnie i mojej rodziny czasem prawdziwych wyzwań. Tak jak rozrasta się moja rodzina, tak coraz pilniej muszę dbać o stan jej finansów. Przedstawiam mój plan finansowy na rok 2026. Zapraszam do lektury!
W 2026 roku celów jest wiele, ale całej mojej trosce o finanse przypisuję jeden nadrzędny priorytet: chcę budować portfel oszczędnościowo-inwestycyjny w sposób jak najprostszy. Portfel nie może zabierać mi czasu, który chcę poświęcać żonie i dzieciom.
Do naszej dwójki (A. i S.) w marcu dołączy kolejny maluch (również na literę A.). Dzięki temu będziemy mieć w rękawie prawdziwego ASA na naszą starość. Jednak aby nasze „asy” nie miały z nami w przyszłości przerąbane, musimy odłożyć na tyle dużo, by nie stanowić dla nich obciążenia finansowego (a przyszła demografia i emerytura nie wyglądają kolorowo). Jak wygląda moja strategia, gdy budżet musi pogodzić zakup pieluch z wypełnianiem limitów IKE? Oto mój finansowy kalendarz krok po kroku.

1. Fundament poza moją kontrolą: PPK
Od samego początku istnienia Pracowniczych Planów Kapitałowych powtarzam, że to podstawowy program, bez którego nie wyobrażam sobie pracy na etacie. Pracujesz u kogoś? Musisz mieć PPK (albo PPE* jeśli masz możliwość z niego skorzystać)! Jeśli go nie masz, tracisz nie tylko pieniądze (dopłaty od pracodawcy i państwa), ale i okazję, by zobaczyć, jak Twój kapitał pracuje w czasie (cenna to lekcja). To fundament, który dzieje się sam i z małych kwot buduje po latach solidny kapitał.
*Pracowniczy Program Emerytalny – czyli dobrowolny, grupowy program oszczędzania na dodatkową emeryturę, do którego dopłaca pracodawca.
Wystarczy zapisać się do PPK, a potem można o nim zapomnieć. Co miesiąc z mojej pensji i od pracodawcy na konto trafia ok. 200 zł. To najniższa warstwa mojej piramidy, która rośnie w tle, podczas gdy ja zajmuję się pracą, domem i życiem. W moim przypadku to już całe 7250 zł, które obecnie solidnie korzysta z hossy na GPW.
Rozumiem, że PPK nie zawsze podoba się pracodawcom, bo generuje im dodatkowe koszty. Niektórzy pracownicy boją się też powtórki z OFE. Spokojnie, to zupełnie inny system. To są prywatne pieniądze oszczędzającego. Sam miałem okazję sprawdzić mechanizm wycofania środków, gdy przeprowadzaliśmy się do własnego M3, dzięki wypłacie z PPK sprawnie poradziliśmy sobie z wydatkami związanymi z przeprowadzką.
2. Plan na 2026: OIPE
Moja strategia jest ściśle powiązana z domowym przepływem gotówki. PPK działa z automatu. Jednak prawdziwe zarządzanie zaczyna się, gdy na konto wpływa wypłata mojej żony. Wtedy wykonuję pierwszy ruch i przelewam środki na OIPE (Ogólnoeuropejskie Indywidualne Konto Emerytalne).

W tym roku mój cel na OIPE to 5000 zł. Moja taktyka:
- Od stycznia do października: 400 zł miesięcznie.
- Listopad i grudzień: 500 zł miesięcznie.
Dlaczego wybrałem OIPE? Choć jest to produkt nieco droższy niż tradycyjne IKE, traktuję go jako swoisty „poligon systematyczności”. Uważam, że OIPE od Finax to bardzo dobre rozwiązanie, które rozszerza mój roczny limit wpłat na systemy emerytalne i oferuje zadowalające wyniki. (Więcej o tym produkcie przeczytacie u Artura Wiśniewskiego na blogu Stockbroker pod tym linkiem).

3. Plan finansowy 2026: Serce portfela – iShares Core MSCI World UCITS ETF Accumulating (IWDA)
Gdy na konto wpływa moja wypłata, wykonuję ruch, który jest esencją tego bloga: przelewam środki na IKE i kupuję jeden konkretny ETF – IWDA.
Dlaczego ten instrument to fundament mojego planu na najbliższe 27 lat?
- 1500 firm w jednym zleceniu: Kupując IWDA, nie zgaduję, kupuję cały rozwinięty świat od Apple i Microsoftu, przez Nestlé, aż po Toyotę, którą być może w przyszłości będę jeździł.
- Akumulacja (procent składany na sterydach): To fundusz typu Accumulating. Dywidendy nie trafiają na konto (co wymagałoby ręcznego reinwestowania i płacenia prowizji), ale są automatycznie doliczane do wartości jednostki.
- Niskie koszty: Opłata za zarządzanie (TER) to zaledwie 0,20% rocznie.
- Czysta pasywność: Mam 38 lat (dokładnie to 37, ale marzec jest bliski) i zaraz trójkę dzieci. Wolę spędzać czas z nimi niż ślęczeć nad wykresami.
Mój plan finansowy 2026 to przede wszystkim wypełnienie pełnego limitu IKE (28 260 zł). Dzielę tę kwotę na 12 części i co miesiąc, niezależnie od nastrojów na giełdzie, dokupuję kolejne jednostki.

4. Marzec: Przystanek „Nowy członek rodziny”
Okolice 2 marca to data, która zdeterminuje nasz budżet. Narodziny trzeciego dziecka to ogromna radość, ale i konkretne wydatki. Szczęśliwie większość wyprawki mamy po starszakach, więc omijamy zakup mebli czy ubranek.
Jednak rok 2026 upłynie pod znakiem wydatków na pieluchy i nowy wózek (poprzedni był już tak wysłużony, że nadawał się tylko do kosza). Trzecie dziecko wpłynie też na nasze codzienne logistyczne wybory, co w przyszłości pociągnie za sobą poważniejszy zakup – odpowiednie auto z kanapą mieszczącą trzy osobne foteliki (Isofix).

5. Plan finansowy 2026: Rocznica, czyli złoto z duszą
28 września obchodzimy z żoną 7 rocznicę ślubu. To nie tylko radosna data, ale i moment na specyficzną „inwestycję”. Co roku kupuję ekwiwalent rocznicy w gramach złota. 7 rocznica = 7 gramów złota.
Matematyka tej tradycji: 1+2+3+4+5+6+7 = 28 gramów. To już prawie uncja! Wiem, że kupując małe sztabki nieco przepłacam (marża jest wyższa niż przy dużej monecie), ale traktuję to jako tradycję, która podobnie jak udane małżeństwo pokazuje swoją siłę z upływem czasu.

6. Obligacje ROD: Gdy zostaje „coś ekstra”
Obligacje Rodzinne (ROD) to mój zawór bezpieczeństwa. Kupuję je okazyjnie z nadwyżek, które zostają po opłaceniu limitów IKE i OIPE. To tarcza chroniąca siłę nabywczą pieniędzy przeznaczonych na przyszłość dzieci.
Pewne rezerwy trzymam też w gotówce na koncie oszczędnościowym jako Fundusz Wydatków Nieregularnych. Dwa lata temu uratował nas, gdy zepsuła się lodówka i trzeba było nagle wyskoczyć z paru ładnych stówek. Obecnie testuję konto w Trade Republic, by sprawdzić, czy pozwoli ono lepiej chronić tę gotówkę przed inflacją, ale na rzetelną opinię jest jeszcze za wcześnie.

7. Przyszłość: OKI (Osobiste Konto Inwestycyjne)
W 2026 na horyzoncie pojawia się OKI. Na ten moment traktuję to jako ciekawostkę. Choć o programie mówi się coraz więcej, wciąż brakuje konkretnych przepisów. Jako pasywny inwestor opieram się na faktach, a nie obietnicach, więc czekam na finalne ustawy. Gdy zasady się wyklarują, będę gotów włączyć je do mojego ekosystemu.
Podsumowanie: Mój plan finansowy 2026, to połączenie automatyzacji z rytmem życia rodzinnego. Nie ścigam się z rynkiem, ścigam się z inflacją i czasem, pilnując, by za te ponad ćwierć wieku moja rodzina była bezpieczna.
A jak u Was? Czy narodziny dzieci lub ważne rocznice zmieniają Wasze podejście do portfela, czy trzymacie się sztywnych tabelek w Excelu? Dajcie znać w komentarzach!
Nota prawna: Treści na blogu tylkojedenetf.pl są prywatnymi opiniami autora i mają charakter wyłącznie edukacyjny. Nie stanowią one rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu przepisów prawa ani porady finansowej. Pamiętaj, że inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty kapitału, a historyczne wyniki nie gwarantują przyszłych zysków. Decyzje inwestycyjne podejmujesz na własną odpowiedzialność.


